Kilka słów o naszej hodowli

Często pada pytanie: jak to się zaczęło… , dlaczego właśnie ta rasa? Zaczęło się od zdjęcia... Był rok 2004, pewnego wieczoru przeglądając książkę o rasach psów, zobaczyłam zdjęcie Dandie Dinmont Terierra i tu olśnienie te ich oczy ... zauroczyły mnie piękne, ogromne, smutne, nostalgiczne i takie mądre zarazem. Ten pies miał w sobie coś takiego co nie dawało mi o nim zapomnieć. Zaczęłam interesować się tą rasą, czytałam wszelkie publikacje, niestety w naszej literaturze, a nawet w internecie było ich niewiele, jedna z informacji mnie wręcz przeraziła, mówiła o tym, że ta piękna rasa to endemit na granicy wyginięcia. Zapragnęłam mieć tego psa. Szukałam dandie w naszym kraju i tu bardzo przykra niespodzianka, nigdzie ich nie ma. W swoich poszukiwaniach trafiłam na dwie hodowle w których kiedyś były te wspaniałe psiaki, spotkałam też tylko jednego czteroletniego pieska którego miałam przyjemność poznać. Po rozmowach z dawnymi posiadaczami, utwierdziłam się , w przekonaniu, że to mój pies, moja rasa. Razem z mężem podjęliśmy decyzję, że skoro w kraju ich niema, to trudno kupimy za granicą. Był rok 2004... internet (chociaż wydaje się to niemożliwe) nie był jeszcze tak wszech obecny, pisałam więc odręczne listy do hodowców, głównie z Czech, których adresy udało mi się ustalić, później z pomocą przyszedł internet.

W końcu, po czterech latach usilnych starań, stało się się i w Niemczech kupiłam mojego pierwszego wymarzonego dandie. Pierwsza zamieszkała z nami suczka maści musztarda: ODETT vom Parkwald. Odetka przyjechała do nas w 2008 r. z wiodącej niemieckiej hodowli. Dzięki niej poznałam tę niezwykłą rasę, jej czułość, poczucie humoru, oddanie …. Utwierdziłam się w przekonaniu, że to moje psy, że intuicja mnie nie zawiodła, to rasa stworzona dla mnie. Moje wcześniejsze starania i nawiązane kontakty spowodowały, że po niewiele ponad pół roku przywiozłam z Czech z Pragi szczeniaczka,  samczyka BERNARDa Prokopske jezirko, w domu zwanego Brutusem. Brutus pierwszym mieszkającym w Polsce dandie który wywalczył na ringach europy między innymi tytuł Interchampiona i Multichampiona.

Na zdjęciu Odett w wieku 6 miesięcy.

 

i dorosła Odetka z Brutuskiem smile

 

Gdy poznaliśmy lepiej te urocze psiaki, nie mogliśmy wyjść ze zdziwienia dlaczego ta wspaniała rasa odchodzi w zapomnienie i balansuje na granicy wyginięcia ... Od dnia w którym pierwszy danduś przekroczył próg mojego domu, pracujemy nad promocją tej rzadkiej rasy, a nasza hodowla skupia się na niej i jej rozwoju. Dzięki naszym staraniom ukazało się w polskiej prasie kilka artykułów i krótkich wzmianek o tej rasie. Jeden z nich znajdą Państwo pod tym linkiem: https://poranny.pl/dandie-dinmont-terriera-perelka-wsrod-terierow/ar/5350648

 Tu muszę się pochwalić, że nasza praca związana z promocją rasy została zauważona również za granicą i jesteśmy wraz z moimi psami zapraszana między innymi na zloty rasy odbywające się w Czechach, gdzie dandusie są dość popularne ( poniżej fotka z takiego spotkania )

oraz na doroczne święta związane z Dandie Dinmont Terrierami do Szkocji, a konkretnie do zamku Sir Waltera Scotta, szkockiego powieściopisarza, któremu ta rasa zawdzięcza swoja nazwę. Więcej o tej niezwykłej historii możecie Państwo przeczytać w artykule: „Dandie Dinmont historia rasy".  na zdjęciu "Sir Walter Scott"odgrywany przez aktora Johna Nicholsa. Niestety do Szkocji jeszcze nie pojechaliśmy ... ale może kiedyś......

Dandusie całkowicie zawładnęły naszymi sercami. Jak pisałam, zakochani w nich zaczęliśmy promować rasę, a w roku 2010 zdecydowaliśmy się na szczenięta. Rodzicami pierwszych maluchów była Odetka i Brutusek. Podchodząc poważnie do tematu, nie chcieliśmy powtarzać, tego wydawało by się oczywistego skojarzenia. Musieliśmy bardzo rozważnie kojarzyć rodziców szczeniąt i dbać o poszerzanie puli genetycznej, co nie jest łatwym zadaniem przy niewielkiej ilości przedstawicieli tej pięknej rasy. Siłą rzeczy, nie patrząc na koszty poszukiwaliśmy partnerów dla moich dziewczynek za granicami kraju, w tym tez celu udałam się z Odetką w 2012 r. na Węgry i później w 2016 r. z jej córeczką Walentynką do Holandii, w roku 2017 nasza Samba urodziła dwójkę wspaniałych maluchów po spotkaniu z psem SEAN CONNERY z wiodącej niemieckiej hodowli GERMAN DANDIES który zamieszkał w Polsce u sympatyków rasy w hodowli "Jack's Clan". W roku 2015 zdecydowałam się na sprowadzenie do Polski kolejnego dandusia. Wybór padł na suczkę z fińskiej hodowli  o unikatowym rodowodzie i w sierpniu zamieszkała z nami GARBALAS SYLVIA BORIN zwana w domu Fifi. Okazało się, że ma ona wspaniały charakter i niezwykłą urodę smile na zdjęciu mała Fifi i jej pierwsze chwile w naszym domu.

Śliczna Fifi w Brukseli w 2016 roku zdobyła tytuł Młodzieżowego Zwycięzcy Europy, ku mojej ogromnej radości sukces ten powtórzyła jej córka YASMIN Canis Terra w roku 2019 zdobywając tytuł tytuł Młodzieżowego Zwycięzcy Europy na wystawie europejskiej w Wels w Austrii, przygody związane z tą wystawą opisałam w artykule: Wystawa Europejska - Austria Wels 2019 .

Na zdjęciu Fifi na wystawie europejskiej w Brukseli

  

W lipcu w 2018 roku, nagle, niespodziewanie odszedł od nas Brutusek, pozostając na zawsze w naszych sercach i pamięci.... 

Czas mijał, zapragnęliśmy zapełnić pustkę jaka powstała po odejściu Brutuska i w kwietniu 2019r. zamieszkał z nami mały, figlarny DARIANT ZIC w domu Gizmo. Psiak nie dość, że urokliwy i ze wspaniałym charakterem to dodatkowo z doskonałym rodowodem. Gizmo przybył z dalekiego Władywostoku z czołowej rosyjskiej hodowli. Poniżej zdjęcia Gizma, otrzymane od hodowcy, na których zobaczyliśmy naszego nowego członka rodziny po raz pierwszy.

i już u nas, z Yasmin 

Nie mamy wielu miotów, a każde krycie jest starannie zaplanowane i przemyślane. W sumie w latach 2008 - 2019 w naszym domu powitaliśmy 7 miotów w których urodziły się 32 szczenięta Dandie Dinmont Terrierów.  Psy z mojej hodowli  mają swoich właścicieli niemal na obszarze całej Europy, mieszkają w Rosji, Francji, Danii, Norwegii, Austrii na  Węgrzech, a jedna suczka znalazła dom w ojczyźnie rasy w Anglii. Ale najbardziej cieszy nas fakt, że wiele z nich zostało w Polsce, a to ku naszej radości pozwala na stały kontakt z psiakami, ich właścicielami i miłe spotkania w naszym niewielkim dandusiowym gronie.

W naszym domu zostało kilka maluchów ( teraz już dorosłych psiaków ) są to : WALENTYNA Canis Terra ( Walentynka ), WICTOR Canis Terra ( Szejk ) – rodzeństwo i oboje już na psiej emeryturze, SAMBA Canis Terra; MORTIMOR Canis Terra oraz YASMIN Canis Terra. Psiaki pokazują się na wystawach, podróżują też sporo po Polsce promując swoją rasę. Wszystkie nasze psy, dzięki wychowaniu w domowych warunkach i socjalizowaniu od dnia narodzin mają doskonały charakter, sprawdzają się nie tylko na wystawach i w roli domowych pupili ale nawet w roli dogoterapeutów. W tym charakterze odwiedzały ze mną pobliski dom opieki niosąc radość przebywającym tam pensjonariuszom.

Kilka fotek moich psiaków, zrobionych przy okazji spacerów i nie tylko, znajdą Państwo na końcu artykułu smile

Mimo niewielkiej ilości miotów, psy z przydomkiem „Canis Terra” mają w swoim dorobku:  4 tytuły Interchampiona, 9 tytułów Championa ( dalej Ch.) Polski (PL),  4 x Młodzieżowy.Ch.PL.,     4 x Ch. Litwy,  2x Mł.Zwycięzca .PL, 4xZwycięzca.PL,  Mł.Zwycięzca Klubu,  Zw.Klubu w tym Zwycięzca Klubu Litwy, 3 x tytuł Grand Prix Słowacji, 2 x Ch. Estonii, Ch. Łotwy, Ch. Węgier, Ch.Krajów Beneluksu i Luksemburga, Mł.Zw. Krajów Beneluksu i Luksemburga,  Ch. Francji, Ch.Norwegii i Ch.Danii,  Młodzieżowy Zwycięzca Europy. Szczeniaczek z mojej hodowli zdobył tytuł Najlepsze Młodsze Szczenię Oddziału Legionowo 2016, para hodowlana zajęła IV lokatę na wystawie CACIB Kielce 2013. Po kilu latach pracy udało mi się z pokazać Grupę Hodowlaną która zajęła III lokatę na wystawie Międzynarodowej CACIB Warszawa 2015. Moje psy wielokrotnie stawały na Best in Show zajmując  miejsca na lokatach w tym pierwsze w Katowicach 2016 ( SAMBA Canis Terra), raz drugą lokatę,  pięć razy trzecią ( w tym raz na Litwie )  i pięć razy  czwartą.

Nasza hodowla jest zarejestrowana pod przydomkiem "Canis Terra" w Związku Kynologicznym w Polsce oddział Warszawa. Jest to to najstarsza organizacja kynologiczna w kraju i jednocześnie jedyna której rodowody są uznawane przez FCI czyli Międzynarodową Federację Kynologiczną mająca siedzibę w Thuin w Belgii, będącą nadrzędna jednostka dla głównych organizacji kynologicznych w Europie, Azji, Afryce, Ameryce Środkowej, Ameryce Południowej, Australii, Nowej Zelandii. 

Dziękuję za poświęcony czas, mam nadzieję, że może w niewielkim stopniu, ale jednak udało mi się w publikowanych przeze mnie artykułach przybliżyć Państwu tę niezwykłą, rzadką, a jednak wartą bliższego poznania rasę. 

Zainteresowanych rasą Dandie Dinmont Terrier, posiadaniem szczenięcia zapraszam do kontaktu telefonicznego +48 510 175 298 lub mailowego: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. oraz do odwiedzenia zakładki z informacją o szczeniętach: >>> Mamy szczenięta: miot "Z" ur. 09.08.2020

Jolanta Miąsek.

https://www.facebook.com/jolanta.miasek