Kilka słów o naszej hodowli

Często pada pytanie: jak to się zaczęło… , dlaczego właśnie ta rasa? Zaczęło się od zdjęcia... Był rok 2004, pewnego wieczoru przeglądając książkę o rasach zobaczyłam zdjęcie Dandie Dinmont Terierra i tu olśnienie te ich oczy ... zauroczyły mnie piękne, ogromne, smutne, nostalgiczne i takie mądre zarazem. Ten pies miał w sobie coś takiego co nie dawało mi o nim zapomnieć. Zaczęłam interesować się tą rasą, czytałam wszelkie publikacje, niestety w naszej literaturze, a nawet w internecie było ich niewiele, jedna z informacji mnie wręcz przeraziła, mówiła o tym, że ta piękna rasa to endemit na granicy wyginięcia. Zapragnęłam mieć tego psa. Szukałam dandie w naszym kraju i tu bardzo przykra niespodzianka, nigdzie ich nie ma. W swoich poszukiwaniach trafiłam na dwie hodowla w których kiedyś były te wspaniałe psiaki, spotkałam też tylko jednego czteroletniego pieska którego miałam przyjemność poznać. Po rozmowach z dawnymi posiadaczami razem z mężem podjęliśmy decyzję sprowadzimy dandie do Polski, nie można pozwolić by psiak o tak ich oczach i takim ludzkim wyrazie pyska przeszedł do historii. Trochę to trwało, pierwsze próby zakupu z czeskich hodowli się nie powiodły. 

W końcu, po czterech latach usilnych starań udało się i sprowadziłam do Polski Dandie Dinmont Terriery. Pierwszą była suczka maści musztarda: ODETT vom Parkwald. Odetka przyjechała do nas z wiodącej niemieckiej hodowli. Dzięki niej poznałam tę niezwykłą rasę, jej czułość, poczucie humoru, oddanie …. Utwierdziłam się w przekonaniu, że to moje psy, że intuicja mnie nie zawiodła, to rasa stworzona dla mnie. Moje wcześniejsze starania i nawiązane kontakty spowodowały,że , po niewiele ponad pół roku przywiozłam z Czech z Pragi szczeniaczka,  samczyka BERNARDa Prokopske jezirko, w domu zwanego Brutusem. Brutus pierwszym mieszkającym w Polsce dandie który wywalczył na ringach europy między innymi tytuł Interchampiona i Multichampiona.

Na zdjęciu Odett w wieku 6 miesięcy

 

 

Gdy poznałam lepiej te wspaniałe psy, nie mogłam wyjść ze zdziwienia dlaczego ta wspaniała rasa odchodzi w zapomnienie i balansuje na granicy wyginięcia ... Od dnia w którym pierwszy danduś przekroczył próg mojego domu, pracuję nad promocją tej rzadkiej rasy, a moja hodowla skupia się na niej i jej rozwoju. Dzięki moim staraniom ukazało się w polskiej prasie kilka artykułów i krótkich wzmianek o tej rasie.   Tu muszę się pochwalić, że moja praca została zauważona również za granicami, jestem wraz z moimi psikami zapraszana na zloty rasy odbywające się w Czechach oraz na doroczne święta związane z Dandie Dinmont Terrierami do Szkocji a konkretnie do zamku Sir Waltera Scotta, szkockiego powieściopisarza, któremu ta rasa zawdzięcza swoja nazwę. Więcej o tej niezwykłej historii możecie Państwo przeczytać w artykule „Dandie Dinmont historia rasy".  

Celem prawidłowego rozwoju populacji dandie w Polsce musiałam bardzo rozważnie kojarzyć rodziców szczeniąt i dbać o poszerzanie puli genetycznej, co nie jest łatwym zadaniem przy niewielkiej ilości przedstawicieli tej pięknej rasy. Siłą rzeczy, nie patrząc na koszty musiałam poszukliwać partnerów dla moich dziewczynek za granicami kraju.  W roku 2015 zdecydowałam się na sprowadzenie do Polski kolejnego dandusia. Wybór padł na suczkę z fińskiej hodowli  o unikatowym rodowodzie i w sierpniu zamieszkała z nami GARBALAS SYLFIA BORIN zwana w domu Fifi. Sprowadzenie małej okazał się strzałem w tak zwaną dziesiątkę mała ma wspaniały charakter i niezwykłą urodę. Mała Fifi w Brukseli w 2016 roku zdobyła tytuł Młodzieżowego Zwycięzcy Europy, ku mojej ogromnej radości sukces ten powtórzyła jej córka YASMIN Canis Terra w roku 2019 zdobywając tytuł tytuł Młodzieżowego Zwycięzcy Europy na wystawie europejskiej w Wels w Austrii. W roku 2018 nagle odszedł od nas Brutusek, musieliśmu zapełnić pustkę po jego stracie i  w 2019r. zamieszkał z nami mały, figlarny DARIANT ZIC w domu Gizmo, psiak z doskonałym rodowodem. Gizmo przebył z dalekiego Władywostoku z doskonałej czołowej rosyjskiej hodowli.

Na zdjęciu Fifi na wystawie europejskiej w Brukseli

  

Nie mamy wielu miotów, a każde krycie jest starannie zaplanowane i przemyślane. W sumie w latach 2008 - 2019 w naszym domu powitaliśmy 7 miotów w których urodziły się 32 szczenięta Dandie Dinmont Terrierów.  Psiaki z mojej hodowli  maja swoich właścicieli niemal na obszarze całej Europy i mieszkają w takich państwach jak: Rosja, Francja, Dania, Norwegia, Anglia, Węgry, Austria,  ale co najbardziej cieszy wiele z nich zostało w Polsce, a to ku naszej radości pozwala na stały kontakt z psiakami, ich właścicielami i miłe spotkania w naszym niewielkim dandusiowym gronie.

Mimo niewielkiej ilości miotów, psy z przydomkiem „Canis Terra” mają w swoim dorobku:  4 tytuły Interchampiona, 9 tytułów Championa ( dalej Ch.) Polski (PL),  4 x Młodzieżowy.Ch.PL.,     4 x Ch. Litwy,  2x Mł.Zwycięzca .PL, 4xZwycięzca.PL,  Mł.Zwycięzca Klubu,  Zw.Klubu w tym Zwycięzca Klubu Litwy, 3 x tytuł Grand Prix Słowacji, 2 x Ch. Estonii, Ch. Łotwy, Ch. Węgier, Ch.Krajów Beleluksu i Luksemburga, Mł.Zw. Krajów Beleluksu i Luksembyrga,  Ch. Francji, Ch.Norwegii i Ch.Danii,  Młodzieżowy Zwycięzca Europy. Szczeniaczek z mojej hodowli zdobył tytuł Najlepsze Młodsze Szczenię Oddziału Legionowo 2016, para hodowlana zajęła IV lokatę na wystawie CACIB Kielce 2013. Po kilu latach pracy udało mi się z pokazać Grupę Hodowlaną która zajęła III lokatę na wystawie Międzynarodowej CACIB Warszawa 2015. Moje psy wielokrotnie stawały na Best in Show zajmując  miejsca na lokatach w tym pierwsze w Katowicach 2016 ( SAMBA Canis Terra), raz drugą lokatę,  pięć razy trzecią ( w tym raz na Litwie )  i pięć razy  czwartą.

Nasza hodowla jest zarejestrowana pod przydomkiem "Canis Terra" w Związku Kynologicznym w Polsce oddział Warszawa. Jest to to najstarsza organizacja kynologiczna w kraju i jednocześnie jedyna której rodowody są uznawane przez FCI czyli Międzynarodową Federację Kynologiczną mająca siedzibę w Thuin w Belgii, będącą nadrzędna jednostka dla głównych organizacji kynologicznych w Europie, Azji, Afryce, Ameryce Środkowej, Ameryce Południowej, Australii, Nowej Zelandii. 

Dziękuję za poświęcony czas, mam nadzieję, że może w niewielkim stopniu, ale jednak udało mi się w publikowanych przeze mnie artykułach przybliżyć Państwu tę niezwykłą, rzadką, a jednak wartą bliższego poznania rasę. 

Zainteresowanych rasą Dandie Dinmont Terrier, posiadaniem szczenięcia zapraszam do kontaktu telefonicznego +48 510 175 298 lub mailowego: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Jolanta Miąsek.

https://www.facebook.com/jolanta.miasek